#bylosie Z Berlina prosto pod palmę

Pięć plażomaniaczek, lotnisko w Berlinie i kilka godzin później buch ciepłego powietrza na Gran Canarii. Wyspa, na której można podobno spotkać cztery pory roku jednego dnia. One zaczęły od tej najlepszej - chwilę później był już basen.


Potem wydmy Maspalomas, które początkowo nie zapowiadały się na gwiazdę wyjazdu, dopóki nie pojawiły się zdjęcia. Był też dzień w Las Palmas - tapas, spacer i ruszenie przed siebie bez wielkiego planu.

A na koniec Robbie Williams. Trochę bezczelny, trochę szorstki i z głosem, któremu najwyraźniej można całkiem sporo wybaczyć.


Między Szczecinem a basenem pod palmami naprawdę było tylko kilka godzin i jeden boarding pass.

#bylosie

Komentarze